Możemy się tego domyślać, może nawet to wiemy, ale teraz potwierdzają
to specjaliści z największej amerykańskiej organizacji zajmującej się
problemami kardiologicznymi American Heart Association: jeśli masz psa,
masz też większe szanse, że nie dopadnie cię zawał.
Według AHA o ponad 50 proc. jest większe
prawdopodobieństwo, że ludzie, którzy mają psy, są aktywni fizycznie na
poziomie sugerowanym przez lekarzy. Ta aktywność wpływa z kolei na
czynniki decydujące o rozwoju chorób serca. A zatem właściciele psów,
którzy rzeczywiście zaspokajają ich potrzeby, a nie siedzą z papierosem
na kanapie, mają niższe ciśnienie krwi, więcej hormonów decydujących o
dobrym nastroju, korzystniejszy poziom cholesterolu, są szczuplejsi i
lepiej znoszą stres. Działa to też w drugą stronę: osoby, które są
zdrowsze i aktywniejsze, chętniej biorą pod opiekę psa lub kota.
Fizyczna aktywność jest ważna nie tylko dla nas, ale i dla naszych
podopiecznych. Co możemy robić wspólnie oprócz zwyczajnych spacerów?
- Urządzić rodzinny piknik, w którym weźmie udział pies.
- W upał kąpać się wspólnie z psem, np. na plażach dostępnych dla czworonogów.
- Uczestniczyć w lokalnych imprezach organizowanych przez organizacje prozwierzęce.
- Odprowadzać dzieci do szkoły i przyprowadzać je ze szkoły w towarzystwie psa.
Im więcej wymyślimy wspólnych działań, tym będziemy zdrowsi - i my, i psy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz